środa, 6 października 2010

Food and music



Najnowsze wieści z frontu: najpierw pojechaliśmy grać nowy materiał do Konina, z resztą w ogóle pierwszy raz tam graliśmy. Do rozdziewiczania okazało się to idealne miejsce bo i publika i klub były zajebiste. Jedynym minusem było to, że jechaliśmy te 200km blisko 6h - rozkopywano wszelkie możliwe drogi dojazdu, głownie staliśmy w korku. Zaliczyliśmy za to genialną przydrożną knajpę, obok której przejeżdżaliśmy wielokrotnie ale nigdy nie było okazji się zatrzymać. "Kuchnia Ormiańska Yerewan" przy trasie Warszawa - Poznań wskakuje przebojem do mojego top 10 najlepszych knajp przydrożnych. Bardzo miła pani na dzieńdobry serwuje herbatę ziołową z nie wiadomo czego. Zupy może nie powalają ale są ok. Drugie danie to jednak strzał w dziesiątkę. Moje sarmale (rodzaj naszych gołąbków serwowanych w liściach winogron) z sosem jogurtowym zasługują na wysokie noty. Reszta chłopaków zamówiła mięsne dania, które nieco przypominały to co znamy np. z kuchni bałkańskiej.Wygrał chyba Kuba zajadając się wołowiną podawaną z lawaszem i chłodnikiem do picia. Zmiażdżył mnie deser w postaci pachlawy – słodkiego ciasta z farszem z miodu i orzechów. Minus jest jeden: ceny. Na jedną osobę wyszło ok 35 zł. Ale było warto! Ocena: 8.5



Po koncercie w Koninie musieliśmy szybko spadać do W-wy, bo następnego dnia graliśmy na Don't Panic We're From Poland w klubie 1500m2. Całkiem miła sprawa, klub wypełniony po brzegi - głownie za sprawą Marii Peszek. Koncert Brodki właściwie mnie ominął bo odpoczywałem na backstage'u po naszym występie (powyżej fota obrazująca to co zrobiliśmy wraz z Kubą ze ścianami, wyszło dość ciekawie). A szkoda bo nowy materiał jest naprawdę dobry. Ale gig Marii Peszek wystarczył mi do szczęścia. Do tej pory nie przepadałem za jej muzyką ale przyznam, że na żywca robi wrażenie. Wielkie brawa dla jej zespołu: na perkusji gra Kuba Staruszkiewicz i to już powinno wystarczyć za rekomendację.



Wielkie brawa dla organizatorów. Wszystko dobrze ogranięte, sporo ludzi z zagranicznej branży. Pewnie jak zwykle nie da to żadnego efektu ale i tak miło.

pzdr E

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz